Wszystkie »

  • Wpisów:33
  • Średnio co: 62 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 23:05
  • Licznik odwiedzin:2 348 / 2128 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Bywają lepsze i gorsze dni, ale czemu ostatnio mam cały czas te gorsze? Nie jestem w stanie im się przeciwstawić. Jedynie uśmiechać sztucznie i mieć nadzieję, że szybko się to skończy..
 

 
Przyszły tydzień będzie ciężki.
Praca nad blogiem trwa.
O i mam pracę na wakacje.Prawdopodobnie.
Póki co, wszystko co runęło, znów się "buduje".
Jest dobrze.
  • awatar Gość: Było, jest, i będzie dobrze. ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Odpowiadając na pytanie pozostawione w komentarzu pod ostatnim wpisem: jeszcze tylko cztery miesiące do wakacji. Tylko na nie czekam.

Jak ktoś chętny to niech sprawdzi ten link. Piszę nowego bloga na którym publikuję opowiadanie którego akcja o dziwo dzieje się w Polsce.
http://savie-xyz.blogspot.com/
 

 
Całonocny maraton z Yamato Nadeshiko Shichi Henge (Perfect Girl Evolution) *.*
http://love-drama.pl/love-drama.pl/perfect
 

 
Do wakacji pozostało jakieś 4 miesiące. Oby szybko zleciało.
Mam już pewne plany.
1. Zrobić kolczyka w uchu (najbardziej pragnę industriala *.*) lub w wardze.
2. Pojechać pod namiot z ...
3. Zrobić wszystko by nie żałować!
No, zobaczymy jak to będzie.
 

 
Ostatnie dni były ... dosyć ciężkie.
Mam nadzieję, że ten chaos jest już za mną.

*Little girl, little girl
why are you crying?
Inside your restless soul your heart is dying
Little one, little one
Your soul is purging
Of love and razor blades
Your blood is surging*
 

 
Hejtować walentynki!
 

 
Nic tak nie poprawia humoru jak czekolada i całonocny maraton anime, zwłaszcza gdy jutro do szkoły.
 

 

Dzień jak co dzień.
Pani z chemii stwierdziła, że nie umiem liczyć..
Przez tą szkołę czuję się za głupia by iść dalej się kształcić..
  • awatar Anime.pink: Oooj współczuję ;/ Ja mam na chemii dyrektorkę więc... Też *nie mam super* ;o
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dostałam gitare! Tak! Mój mroczny plan się powiódł:3
http://4.bp.blogspot.com/_oFJ5rxQJYBQ/TAMSwu5IHkI/AAAAAAAACSE/TfERe733caE/s320/Yamaha+F310.jpg
 

 
Jutro odwiedzamy sklep muzyczny z ciocia (jesli wstane przed 12 oczywiscie). Moze gitara zagosci w moich rekach.. zobaczymy
 

 
Mru <3
 

 
Czy tylko mi brakuje slow w waznych momentach?
Czy tylko mnie opuszcza wtedy cala odwaga?
Arghh!
Nienawidze tak sie czuc!
Nienawidze tej bezsilnosci!
 

 
Jak to powiedzial moj kolega - zje.ba.lam sprawe.
 

 
Jestem. Zyje. Dojechalam szybciej niz wszyscy sie spodziewali. I nawet nie bylam az tak zmeczona.
Uwielbiam klawiatury bez polskich znakow..
Zdjeciami spamic nie bede, nie mam jak ich zrobic a szkoda.
Maja tu super chomika z czerwonym okiem! Wyglada jakby ktos jej (tak, to samiczka) oko podbil, ale to slodko wyglada. Drugie oczko ma czarne.
To smieszne, ze jedyne o czym moge duzo napisac to chomik.
Babcia rozwaza kupienie mi gitary. Oh yeah~! Moje male, czarne serduszko sie cieszy.
MRU!
 

 
Niby wszystko będzie dobrze, powinno być, ale ja.. wątpię w to. Melancholia znów mnie dopada. I co? A to, że zauważyłam jedną rzecz której nie zauważałam do tej pory bądź nie chciałam zauważyć. Poza dwoma osobami tak naprawdę wszyscy powoli zaczynają mnie unikać, pomijają mnie, ignorują. Chciałabym żeby to nie była prawda,żeby to była kolejna rzecz którą ponoś sobie wmawiam..
 

 
Cud! Udało się! Tak moi drodzy, spakowałam się. Nawet mój pies nie sądził, że dam radę i centralnie na środku walizki położył się. Kocham tego rudzielca.
W drodze pewnie porobię mnóstwo zdjęć którymi zaspamuję tutaj. Albo i nie. Zobaczymy czy będzie mi się chciało.
 

 
Jutro wyjeżdżam. Internetu brak przez dwa dni. Jak ja to przeżyję?!
Nie spakowałam się. Nie przygotowałam niczego. Chociaż nie, jedyne co zrobiłam to zrobiłam nową playlistę na MP3 by się nie nudzić przez całą drogę. Moja mama ma chyba rację-jestem zbyt leniwa i nieodpowiedzialna.Ciężko mi przyznać jej rację.

Mru. Chcę kota! Albo jakieś kocie zdjęcie!*kocie mruczenie*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Sen to moje ulubione zajęcie. Kiedy byłam mała, mama czytała mi 'Śpiącą Królewnę' i nic nie mogłam poradzić na to, że byłam zazdrosna. Ponieważ cudownie jest nic nie czuć"
 

 
Nienawidzę tego stanu zwanego "melancholią" kiedy to człowiek myśli o tym co było, co stracił, czego nie było i takie tam. Czy to możliwe, że załapałam jesienną chandrę w zimie? Okeeej, nie wnikam.
W skutek tego myślenia doszłam do paru nieciekawych wniosków.
1) Moje życie wieje nuudą! Jest szare, nijakie i ogólnie bez barw i radości. Nic się nie dzieje, z nikim prawie nie rozmawiam, nie mam żadnych "super wspomnień"
2)Straciłam szansę u pewnej osoby. Tego chyba nie żałuję. Jestem kochana i kocham jednakże myśląc "co by było gdybym jednak zrobiła coś jeszcze w tym kierunku" dołuję siebie i wyobrażam sobie miliony scenariuszy, których być może podświadomie pragnę..
3)Kolejną rzeczą, którą straciłam jest.. moja odwaga! I nie tylko. Straciłam optymizm, nadzieję.. straciłam po prostu dawną siebie. Co ciekawe, póki znów nie zaczęłam zadawać się z nią nie byłam taka. Cieszyłam się ze wszystkiego a tak.. Przejmuję się jej zdaniem jakby była kimś dla mnie ważnym! Jakby to od niej wszystko zależało! *potok niecenzuralnych słów* Nie, ja tak nie mogę. Chcę być sobą tylko kiedy próbuję zaczynam czuć się tak jakbym była przez nią tłamszona. Nie chcę tego. Nie chcę.
4) Związki na odległość to dno! Choć sama jestem w takim to jednak nie polecam. Niby się kocha i jest kochanym ale brak czułości, troski i innych uczuć czy jak to się tam nazywa, ciężko znieść. Nawet najwytrwalszy człowiek po jakimś czasie miałby dosyć.
5)Chcę wakacje! Chcę ciepła.Chcę morza. Chcę plaży. Chcę wszystkiego co z tym związane. Nowi ludzie. Nowe wspomnienia..
To chyba nie wszystko, ale więcej nie chce mi się pisać. Dobry człowieku, jeśli dotrwałeś do końca oto piosenka dla ciebieiframe width="408" height="230" src="http://www.youtube.com/embed/TbGUrNtoRC4" frameborder="0" allowfullscreen>
 

 
Jeszcze trzy dni i witaj zagranico! Hmm jakoś niezbyt się tym ekscytuję a chyba powinnam.

Mój szczur znów na mnie strzelił focha. Za co? Nie dałam mu ciastka. Wrednyś szczurze, wrednyś.

Jutro początek ferii. Nieźle się zaczyna. Mam wykuć połowę podręcznika z chemii, nauczyć się na sprawdzian z matematyki, nauczyć się z biologii, pewnie dojdzie jakieś zadanie z niemieckiego. O! I przeczytać lekturę. Uwielbiam ferie, naprawdę.. Czy oni myślą, że nie mamy innych planów jak spędzić te dwa tygodnie przed komputerem wobec czego zadają nam tak dużo tego?! Arghh!
 

 

Na rozruszanie nie ma nic lepszego niż Bullet For My Valentine :3
 

 
Niby nic, ale coś się dzieje. Pytanie tylko co?


,,I'm in love with you
and it's crushing my heart
all I want is you
to take me into your arms
...when love and death embrace
I love you
and you're crushing my heart
I need you
please take me into your arms
...when love and death embrace"
 

 
Jutro szkoła. Od samego myślenia boli głowa. Znów będę musiała udawać, że wszystko jest w porządku, że nie mam żadnych problemów. Będzie tak jakby mnie tam w ogóle nie było. Ale to normalne. Jestem jak ninja-nikt mnie nie widzi, nikt mnie nie słyszy. Chyba że coś chce.

Z kącika czarnego humoru (chyba).

-To dziwne, siedzimy tutaj już pół godziny i pani nie zadała ani jednego pytania.-spojrzałam na zegarek na ścianie-Czemu?
-Czekam, aż sama się otworzysz i powiesz mi coś.-pani psycholog jak zwykle miła i oziębła zarazem.
-I co to ma na celu?
-Ma to wzmocnić twoje zaufanie do mnie.
-Nie żebym pani nie lubiła, ale prędzej zaufałabym Freddy'emu Kruegerowi niż pani. Przynajmniej jemu moi rodzice nie płaciliby za rozmowy i wzbudzanie zaufania.
-Oglądasz za dużo horrorów..
 

 

Chyba tak naprawdę nie wiem czego chcę. Polecieć w kosmos? To by było coś.
 

 
Moja mała, szara kulka strzeliła na mnie focha. Czemu? Bo tak. Tak, mój szczur jest równie wredny co kot. Nie ogarniam zwierząt D:

Z kącika czarnego humoru i Dangowych zapisków:

-Czego się najbardziej boisz?-spytała. Pani psycholog skrzętnie coś notowała. Chociaż wątpię, pewnie coś rysowała.
-Klaunów.-odpowiedziałam spoglądając za okno.
-Czemu?-poprawiła okulary-Boisz się jak wyglądają?
-Nie, boję się tego, że jako jedyni spośród psychopatów mogą ze mną konkurować. I na dodatek wygrać!
 

 
-Jak ci minął dzień?-spytała uśmiechając się sztucznie.
-Ah.. wstałam, zjadłam śniadanie, zabiłam paru ludzi, których nienawidzę, zjadłam obiad i w drodze do pani zgwałciłam dwóch meneli.-odparłam spokojnie.
-Twój humor.. nie śmieszy mnie.
-Pani psycholog jak zwykle mnie nie rozumie.
 

 
Jeszcze tydzień i pierwszy samodzielny wyjazd za granicę. Czy się cieszę? Sama nie wiem. Mam pełno wątpliwości o których staram się nie myśleć oglądając Supernatural.
 

 
"Jest więc tak, jakbym nie miała czasu. Na życie. Jakby życie było nie dla mnie"-Ewa, Stokrotka i demony.

Czasem przydałby się ktoś kto odwalałby czarną robotę za nas. Odczuwałby emocje, ranił i był raniony, był po prostu tym kim my byśmy chcieli być. A wszystkie jego zasługi szły by na nasze konto.
 

 
http://nyanyan.mangowe.pl/obrazek.php?118174

Death Note <3 Wszystko co epickie zawarte w jednym anime. Genialna fabuła, niczego sobie kreska.. no po prostu cudo!
 

 
Ze wszystkich wspomnień, najbardziej utkwiły mi momenty samotności. Gdyby nie One Ok Rock być może nadal byłabym zimną suką zamkniętą w sobie.